środa , 8 luty 2023
Home » Aktualności » WAŻNE – musisz ten materiał koniecznie przeczytać. Drakońskie podwyżki opłaty za prąd ( ok. 20% ) weszły w życie!!!

WAŻNE – musisz ten materiał koniecznie przeczytać. Drakońskie podwyżki opłaty za prąd ( ok. 20% ) weszły w życie!!!

Dyskusja o planowanych podwyżkach cen za prąd dostarczany przez spółki energetyczne do naszych domów i mieszkań trwa od kilkunastu miesięcy.  Doskonale pamiętamy, że mająca wejść w życie podwyżka na przełomie 2018/2019 r. została zablokowana przez rządzących  głównie z powodu tego, że niezadowolenie społeczne z powodu podwyżki mogło mieć znaczący wpływ na wyniki ubiegłorocznych wyborów do Sejmu i Senatu RP.  Stąd też podwyżka została zablokowana a de facto przesunięta w czasie.  I oto zgodnie z oczekiwaniami sprawa podwyżek zatoczyła koło i niestety fakt podwyżek niedawno zajrzał do naszych portfeli. Tak, tak – ,,co się odwlecze, to nie uciecze”.

Całkiem niedawno wielu z nas ( jeśli nie wszyscy ) otrzymało od operatora energii TAURON POLSKA ENERGIA  ,,niewinne” pismo informujące adresatów o – ,,wprowadzeniu nowej taryfy dla energii elektrycznej dla poszczególnych grup taryfowych”. Dla wnikliwie czytających pismo adresatów  owe ,,wprowadzenie nowej taryfy” nie oznacza nic innego jak tylko podwyżkę. A skoro tak, to od razu na usta ciśnie się pytanie – jak dotkliwa owa podwyżka będzie dla konsumenta? Przyznają Państwo, że jest to kluczowa kwestia dla każdego z nas. A tej odpowiedzi w sposób bezpośredni Operator nie podaje.

Operator we wspomnianym piśmie podaje nową stawkę i instruuje nas, że w przypadku akceptacji tych stawek adresat nie musi podejmować żadnych działań. Czyli – godzi się na nie i za prąd płaci drożej.

Natomiast w przypadku nie akceptacji nowych stawek – odbiorca może rozwiązać umowę z operatorem zgodnie z obowiązującymi przepisami. I w tym miejscu monopolista energetyczny nawet przez chwilę nie zastanawia się czy i jaki konsument ma wybór. Bo przecież – może nie mieć żadnego wyboru tak jak to jest w naszym przypadku.

Czytający takie pismo Konsument, aby w 100% zrozumieć  jego treść a zwłaszcza skalę podwyżki musi mieć pod ręką podobnego typu pismo Operatora sprzed podwyżki ( np. sprzed 1 roku, lud dalszego okresu ), tak by móc sobie wyrachować z jaką podwyżką mamy do czynienia.  Mało kto jednak tak robi, co powoduje sytuację, że Konsument został poinformowany o podwyżce i o nowej cenie, ale de facto nie wie w danym momencie co go tak doprawdy spotkało.

*** Zbulwersowany takim traktowaniem autor niniejszego materiału, również jako Konsument postanowił uzyskać od Operatora prostą odpowiedź na pytanie – jeśli opłata za prąd wzrosła, to o ile? Z takim pismem i pytaniem zwrócił się więc do Tauron-u.

Treść tego zapytania przedstawiamy poniżej:

*** Aresat:  dom@tauron.pl<dom@tauron.pl>;

,,Witam serdecznie:

dotyczy: urządzeń o nr ewid. ……, nr ewid. ……, nr ewid. ….. oraz nr ewid. ……….. zlokalizowanych w miejscowości Rudy, ul. ……… .

Prosimy o zwrotną informację w kwestii przedłożonych nam pism w sprawie nowej taryfy za energię elektryczną. W naszym rozumieniu przedłożenie nowych taryf stanowi de facto podwyżkę cen.

W związku z powyższym prosimy o informację z jakim poziomem procentowym podwyżki mamy w tym wypadku do czynienia?

Prosimy również o udzielenie informacji w zakresie możliwości uzyskania rekompensaty z tytułu wzrostu opłaty za energię elektryczną oraz zasad występowania z wnioskiem o taką rekompensatę ( zwrot ).

Dziękujemy uprzejmie.

Podpis: Konsumenci: xxxxxxx, xxxxxx, xxxxxxxxxx”.

Tyle pismo Konsumenta do Operatora.

……………………………………..

*** Po kilku dniach nadchodzi odpowiedź na wiadomość e-mail od Operatora. Oto jej treść.

,,Data wiadomości: 9.02.2020 r.

Sprawa: nowa taryfa dla energii elektrycznej

Dzień dobry,

wzrost stawek określonych w nowej Taryfie dla energii elektrycznej TAURON Sprzedaż GZE Sp. z o.o. względem poprzednio obowiązujących wynosi około 20%.

Jak wynika z dostępnych nam informacji, przygotowywane są przepisy prawne, które będą podstawą wypłaty rekompensat.

Jak tylko te przepisy wejdą w życie, będziemy informować naszych klientów o zasadach działania systemu rekompensat.

Prosimy, aby Państwo ocenili obsługę sprawy i wypełnili ankietę.

Z pozdrowieniami

Pełnomocnik TAURON Sprzedaż GZE sp. z o.o. xxxxxxxxxx”.

Tyle odpowiedzi na pismo.

………………………….

Czyli co się ostatecznie okazuje? Ano to, że podwyżka ma drakoński rozmiar ( około 20%!!!! a rekompensata dotyczy tylko niektórych.

Według planów – do wyrównania tegorocznych podwyżek cen prądu uprawnione będą osoby mieszczące się w pierwszym progu dochodowym (czyli zarabiający do ok. 7,1 tys. zł brutto miesięcznie). By otrzymać rekompensatę, muszą jednak do końca roku złożyć u swojego sprzedawcy prądu deklarację, że nie przekraczają drugiego progu dochodowego.

I taka jest prawda.

Dla pełnego zobrazowania sytuacji po podwyżce cen prądu proponujemy przeczytać poniższe materiały.

………………………………

### Plan Rządu: https://biznes.interia.pl/gospodarka

RZĄD MA NOWY PLAN NA REKOMPENSATY PODWYŻEK CEN PRĄDU

Rząd wychodzi z projektem w sprawie zamortyzowania mniej zamożnym odbiorcom tegorocznych podwyżek cen prądu.

Pieniądze mają pochodzić ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Tegoroczne rekompensaty wyglądają na rozwiązanie prostsze niż ubiegłoroczny algorytm, według którego wyliczane były zwroty dla firm energetycznych za zamrożenie cen dla odbiorców. Ale sprzedawcy prądu będą obciążeni biurokracją związaną z przyjmowaniem milionów deklaracji i ustalaniem wypłat.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt Ministerstwa Aktywów Państwowych dotyczący kompensacji z tytułu wzrostu cen energii elektrycznej w 2020 r.

Do wyrównania tegorocznych podwyżek cen prądu uprawnione będą osoby mieszczące się w pierwszym progu dochodowym (czyli zarabiający do ok. 7,1 tys. zł brutto miesięcznie). By otrzymać rekompensatę, muszą do końca roku złożyć u swojego sprzedawcy prądu deklarację, że nie przekraczają drugiego progu dochodowego. Jest jeszcze jedno kryterium: odbiorca musi zużyć w 2020 r. ponad 63 kilowatogodziny energii elektrycznej (przeciętnej rodzinie wystarcza to na mniej więcej dwa tygodnie).

Koszty operacji, podobnie jak w przypadku zamrożenia cen prądu w zeszłym roku, mają być pokrywane ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Z jedną różnicą: na wypłaty rekompensat przedsiębiorstwom energetycznym w ubiegłym roku były przeznaczone dochody głównie z niewykorzystanych pozwoleń. Tym razem będą to pozwolenia z bieżącego okresu.

“Na realizację celu ustawy przeznaczony zostanie dochód ze sprzedaży 25 mln uprawnień do emisji, które stanowią część krajowej puli aukcyjnej w ramach nowego okresu rozliczeniowego EU ETS rozpoczynającego się od dnia 1 stycznia 2021 r.” – czytamy w rządowym dokumencie. Dochody z aukcji powinny przede wszystkim wspierać modernizację polskiego sektora energetycznego. Sprzedaż uprawnień przy obecnych cenach dałaby ok. 2,4 mld zł. Na mniej więcej taką kwotę oszacował koszt tegorocznych rekompensat resort aktywów.

Podobnie jak w roku ubiegłym, przedsiębiorstwa obrotu będą otrzymywać środki z Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny; wypłacać je ma Zarządca Rozliczeń, spółka celowa Skarbu Państwa. Za pośrednictwem platformy elektronicznej sprzedawcy będą składać u niego jednorazowe wnioski o zwrot korekt.

Jak zwrot będzie wyglądał od strony odbiorców energii? Po złożeniu deklaracji, że kwalifikują się do programu, to przedsiębiorstwa obrotu i operatorzy systemów dystrybucyjnych mają ustalić poziom zużycia energii przez odbiorców i zakwalifikować ich do odpowiedniej wysokości rekompensaty. W wykazie nie wymieniono stawek, ale jak już pisaliśmy, będą cztery. W zależności od zużycia wyniosą one 34,08; 82,80; 190,86 i 306,75 zł. Ta ostatnia będzie dotyczyć gospodarstw, które wykorzystały w ciągu roku więcej niż 2800 kWh. Z danych URE wynika, że przeciętne zużycie w oszczędniejszych gospodarstwach domowych (grupa G11) wynosi 1773 kWh rocznie, najbardziej popularny może okazać się więc trzeci wariant (190,86 zł) o rocznym przedziale zużycia między 1200 a 2800 kWh.

Rekompensaty będą przydzielane za pośrednictwem przedsiębiorstw obrotu, czyli sprzedawców prądu, którzy mają zawartą umowę sprzedaży energii elektrycznej albo umowę kompleksową z uprawnionym odbiorcą. Wyrównanie nastąpi poprzez korektę przyszłorocznej faktury za energię, wystawionej po 15 marca 2021 r. Według wcześniejszych zapowiedzi rekompensaty mają objąć zarówno klientów państwowych grup energetycznych (PGE, Tauron, Enea, Energa), jak i prywatne spółki, m.in. Innogy.

Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-rzad-ma-nowy-plan-na-rekompensaty-podwyzek-cen-pradu,nId,4331739#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

…………………………………………………..

### https://businessinsider.com.pl/

Podwyżki prądu ustalone. Oto kto zarobi najwięcej na nowych cenach.

Podwyżki cen regulowanych przez URE to lekki oddech dla firm energetycznych. Straty będą mniejsze. Najbardziej zadowolony może być Tauron.

Podwyżki cen regulowanych przez URE to lekki oddech dla firm energetycznych. Straty będą mniejsze. Najbardziej zadowolony może być Tauron.

Rekompensaty Sasina za prąd nie dla zamożnych. Zwrot za rachunki dopiero w przyszłym roku

Energa: cena prądu zatwierdzona przez URE nie pokrywa w pełni kosztów

Firmy energetyczne nadrobią straty dzięki nowym taryfom za prąd. Nie wszystkie dostały jednak te same warunki. Najbardziej zadowolony może być Tauron. Patrząc na reakcję giełdy, najmniej szczęśliwy z decyzji Urzędu Regulacji Energetyki jest największy producent energii w Polsce.

Podwyżki cen prądu są dużo niższe od oczekiwań firm energetycznych i rynku. Widać to między innymi po notowaniach spółek

W przypadku Tauronu podwyżka cen da aż 9 proc. wartości spółki sprzed ogłoszenia decyzji urzędu. To dużo lepszy rezultat niż w pozostałych trzech firmach

Rząd zamierza rekompensować mniej zamożnym odbiorcom podwyżki. Treść ustawy nie jest jeszcze znana Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził podwyżki cen prądu, ale akcje grup energetycznych wcale nie idą w górę. Ewidentnie rynek oczekiwał czegoś więcej, niż podwyżka cen prądu o niecałe 12 proc.

W ciągu ostatniego miesiąca, czyli od dni poprzedzających zatwierdzenie pierwszych taryf dla Tauronu, kurs PGE spadł o 3,7 proc., Enei 3,1 proc., a Tauronu niecały 1 proc. Wzrosły tylko akcje Energi o prawie 5 proc.

Tauron pierwszy i najbardziej zadowolony.

Jak wynika z naszych szacunków, to właśnie Tauron może być najbardziej zadowolony z nowych taryf. Z punktu widzenia wartości firmy zmiana będzie miała bowiem największe znaczenie. Inna sprawa, że w ubiegłym roku akcje spółki mocno straciły na giełdzie (25 proc.), więc i wartość spółki jest niska. W ciągu dziesięciu lat notowań Tauron staniał o 70 proc.

Według wyliczeń URE rachunki dla odbiorców Tauronu wzrosną o 11,4-12,9 proc. Przyjmując średnią 12,15 proc. i przychody tylko od klientów detalicznych (1,7 mld zł w trzech kwartałach 2019), otrzymujemy roczne przychody o ok. 280 mln zł większe niż dotychczas. Wyższe ceny regulowane to czysta korzyść w porównaniu ze stanem poprzednim, więc ich zmiana powinna zwiększyć zyski spółki. W zestawieniu z jej wartością rynkową na dzień poprzedzający zatwierdzenie nowych taryf, czyli z połowy grudnia, to aż 9 proc. Akcje Tauronu zyskały tymczasem na giełdzie od tej pory “tylko” 5 proc.

Drugą najwięcej zyskującą na nowych taryfach jest grupa Energa. Przychody dzięki podwyżce o 11,3 proc. powinny wzrosnąć o prawie 210 mln zł, co stanowi ponad 7 proc. kapitalizacji spółki z połowy grudnia. A akcje wzrosły o od tego czasu o 4 proc.

No i nie dziwmy się, że w gronie czterech największych producentów energii stosunkowo najmniej zadowoleni są akcjonariusze PGE i Enei. Nowe taryfy (10,5 do 11 proc. wyższe od poprzednich) – według naszych szacunków – powinny zwiększyć przychody PGE o niecałe 600 mln zł, co może wyglądać imponująco, ale to kwota równa tylko 3,6 proc. kapitalizacji naszego rodzimego giganta energetycznego. W przypadku Enei wyższe o 12,2 proc. ceny regulowane dadzą kwotę równą niecałym 140 mln zł, czyli 3,5 proc. wartości rynkowej spółki.

A miało być ta pięknie.

Rynek oczekiwał, że URE będzie bardziej łaskawy dla firm energetycznych. Mówiło się o kwotach rzędu 30 proc., a wyszło tylko 11,6 proc. Być może dostawcy energii będą na odbiorcach indywidualnych mniej tracić, ale to wciąż kwoty niesatysfakcjonujące. Energa już zgłaszała, że podwyżka nie pokryje kosztów. Ceny są jednak regulowane i trzeba je przyjąć.

Prąd u wyżej wspomnianych firm kupuje łącznie 13 mln gospodarstw domowych, czyli 87 proc. rynku. Elektrownie na dotychczasowych cenach traciły, nadrabiając na użytkownikach biznesowych. Zarówno firmom energetycznym, jak i biznesowi, rekompensował to Skarb Państwa. Teraz planuje rekompensować wzrost cen odbiorcom. Ustawa o “rekompensatach Sasina” podobno już jest, ale na pierwsze jej czytanie w Sejmie trzeba będzie poczekać.

…………………………………….

INFO na podsumowanie:

Jak poinformował prezes URE Rafał Gawin zatwierdzona taryfa dla spółki Tauron Sprzedaż przewiduje ok. 20 proc. wzrost ceny energii elektrycznej od początku 2020 r. Razem z nowymi taryfami dystrybucyjnymi, na rachunku przeciętnego gospodarstwa domowego w taryfie G11 miesięczny wzrost będzie rzędu 9 zł, w przypadku taryfy G12 – ok. 15 zł. Średnio ceny podskoczą o 12 proc.

*** I to by było na tyle.

Pozostaje więc nam tylko czekać na przysłowiowe książeczki, czyli rachunki do zapłaty na najbliższy rok które Operator nadeśle nam już niedługo. Póki co, jeszcze do nas nie dotarły. Ale dotrą.

Polecamy przed ich przeczytaniem zaopatrzyć się w mocny lek uspokajający. Cyfry będą bowiem trudne do ,,strawienia”. Zapewniamy!!!

Redakcja