sobota , 20 sierpień 2022
Home » Aktualności » Niebo naprawdę istnieje!

Niebo naprawdę istnieje!

4-letni chłopak przeżył śmierć kliniczną. Po wybudzeniu twierdzi, że w jej trakcie spotkał Boga. ,,Życie po śmierci”, czy eksterioryzacja od dawien dawna intrygują ludzi na całym świecie. Zjawisko, w ramach którego ludzka świadomość odbywa podróż poza ciało doświadczane jest często przez ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Fenomen, który nie pozwala spokojnie spać naukowcom staje się udziałem różnych ludzi – bez względu na płeć, rasę, pochodzenie społeczne czy wyznawaną religię.

Co ciekawe, zjawiska polegającego na ,,wydostaniu się” poza ciało zaznają zarówno dorośli, jak i małe dzieci. Na amerykańskim rynku wydawniczym pojawiła się niedawno książka ,,Heaven is for Real”, która stanowi zapis przeżyć chłopca, który w wieku 4 lat znalazł się na granicy życia i śmierci. Lekarzom cudem udało się ocalić malucha.

Wydarzenia służące jako kanwa książki, która stała się prawdziwym bestsellerem w Stanach Zjednoczonych, trafiając na czołówki wielu zestawień, miały miejsce kilka lat temu. Właśnie wtedy chłopak przechodził operację usunięcia wyrostka robaczkowego, który pękł w jego trzewiach. Niestety, w trakcie zabiegu wystąpiły komplikacje i akcja serca u chłopca uległa zatrzymaniu. Na szczęście akcja reanimacyjna zakończyła się sukcesem. Ale……..

Kilka miesięcy po tych wydarzeniach młody chłopak zaczął opowiadać swoim rodzicom dziwne historie. Wyznał, że podczas operacji zaczął się nagle unosić nad swoim ciałem, obserwując kolejne działania lekarzy. Także z góry zobaczył modlących się za niego rodziców, a potem…… trafił do nieba. Chłopiec stwierdził, że podczas wizyty w zaświatach spotkał swojego dziadka oraz siostrę, która zmarła jeszcze przed narodzinami. Chłopak miał też stanąć przed obliczem Boga i ujrzeć Jezusa.

Czy możliwe, aby 4-letni chłopiec sam sobie wszystko wymyślił?

Naukowcy wciąż próbują znaleźć naukowe uzasadnienie dla podobnych przypadków. Dotychczas pojawiły się dziesiątki różnych teorii pochodzących z różnych ośrodków badawczych. Zdaniem amerykańskich naukowców, za niezwykłe doznania, które towarzyszą ludziom w momencie śmierci, odpowiadać może nagły wzrost aktywności elektrycznej w mózgu. Doszli oni do takich wniosków na podstawie analizy fal mózgowych umierających pacjentów. Według nich, ta nagła zmiana może wywoływać właśnie uczucie unoszenia się nad własnym ciałem czy też wrażenie przemieszczania się w kierunku światła.

Entuzjazm naukowców studzą inni – ,,jest mało prawdopodobne, by przy użyciu tradycyjnych metod rejestracji fal mózgowych, udało im się zobaczyć coś, czego nie zaobserwowano wcześniej” – tak twierdzą.

Na badania amerykańskich naukowców sceptycznie patrzy też sam autor wspomnianej  książki, który zbadał 1300 przypadków śmierci klinicznej i opisał dziesiątki relacji związanych ze zjawiskiem ,,wychodzenia” poza ciało. Według niego, niezależnie od kraju pochodzenia, środowiska, kultury; badani zawsze w taki sam sposób charakteryzowali zjawisko.  Niezależnie od tego, czy wiesz coś o tym zjawisku czy nie, nie ma to wpływu na to, czy doświadczenie to ma miejsce czy też nie; nie ma też wpływu na jego zawartość.

Samo zjawisko, które opisywane jest przez ludzi dorosłych, mających za sobą doświadczenie śmierci klinicznej, notowane jest też u bardzo małych dzieci, które nie rozumieją jeszcze, czym jest śmierć. Wśród dotychczas przebadanych pacjentów, znajdowały się maluchy, które nie ukończyły jeszcze piątego roku życia, a które także opowiadały o jasnym świetle i przejściu przez tunel.

Wiele z naukowych hipotez wzajemnie się wyklucza. Dlatego sporo osób uważa, że rozpatrywanie takich zjawisk kategoriach naukowych nie ma po prostu sensu.

Cytowany wyżej chłopak, jest jednym z wielu dzieci, które doświadczyły zjawiska związanego z ,,życiem po śmierci”. Niedawno inny  młodzieniec, który ucierpiał w wypadku samochodowym spowodowanym przez swojego ojca, zdaniem lekarzy w ogóle nie powinien żyć. W trakcie zdarzenia, malec doznał poważnych uszkodzeń kręgosłupa – jego czaszka praktycznie oddzieliła się od rdzenia kręgowego; ponadto doświadczył urazów mózgu. Chłopiec cudem przeżył i dziś porusza się na wózku inwalidzkim. Przeżył też śmierć kliniczną i twierdzi, że był w niebie – ze szczegółami opowiedział, co widział podczas wizyty w ,,innym świecie” oraz co w tym czasie działo się na Ziemi. Jego historia została opisana w książce pt.: ,,Chłopiec, który powrócił z nieba”. Publikacja zafascynowała wielu ludzi. Młodzieniec również twierdzi, że był w niebie, a podczas swojej obecności tam, spotkał zmarłą babcię i Jezusa.         Redakcja