poniedziałek , 25 październik 2021
Home » Aktualności » BRAWO!!! Trwają szczepienia przeciw COVID-19. Gratulujemy i dziękujemy naukowcom.

BRAWO!!! Trwają szczepienia przeciw COVID-19. Gratulujemy i dziękujemy naukowcom.

Po niemal pełnym roku od wykrycia pierwszych zachorowań na Covid-19 ( w Chinach ), po ponad 10 miesiącach od pierwszych zachorowań w Europie, po kilkumiesięcznej heroicznej walce z przebiegłym i groźnym wirusem w całej Europie i na świecie stało się to na co czekała cała ludzkość – wyprodukowano szczepionki przeciwko tym zachorowaniom. Od kilku dniu prowadzi się również na świecie szczepienia. Dzisiejsza niedziela stała się symboliczna dla wszystkich krajów Unii Europejskiej w tym również dla Polski. Na tym obszarze od dzisiaj ruszyły szczepienia. Na razie w ograniczonym zakresie i dla określonych środowisk ( najbardziej zagrożonych zainfekowaniem ). Jednak z dnia na dzień liczba osób poddanych szczepieniom będzie coraz większa i szersza. W przedziale czasu kilku miesięcy szczepieniu będzie mógł poddać każdy chętny! Bo szczepienie nie jest obowiązkowe, jest natomiast bardzo zalecane i oczekiwane. Chodzi bowiem o to, by jako ludzkość uzyskać odporność stadną. A tą gwarantuje tylko i wyłącznie masowe przyjęcie szczepionki.

Jak informują wszystkie polskie media – w niedzielę 27 grudnia br. ( dzisiaj ) w szpitalu MSWiA w Warszawie miało miejsce pierwsze w Polsce szczepienie przeciwko koronawirusowi. Jednak w dalszym ciągu wiele osób ma wątpliwości i szuka wymówek, żeby się nie szczepić.

*** W rozmowie z WP abcZdrowie dr Tomasz Dzieciątkowski, wytłumaczył, na czym polega działanie szczepionki i że jest to jedyny sposób zwalczenia koronawirusa.

Dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w rozmowie z WP abcZdrowie, przyznał że im więcej ludzi się zaszczepi, tym szybciej uda się zwalczyć pandemię. Jednak, jak podkreślił, mimo szczepień, nadal powinny być stosowane metody niefarmakologiczne, takie jak dystans, dezynfekcja i noszenie maseczki.

  1. Czy w związku z tym osoba zaszczepiona może przenosić koronawirusa?

– Jest to bardzo mało prawdopodobne – mówi dr Dzieciątkowski. – Dlatego, że szczepionka będzie indukowała odpowiedź komórkową, ale także humoralną zależną od przeciwciał.

Ekspert wytłumaczył, na czym będzie polegała ochrona szczepionki i przeciwciał przy ewentualnej infekcji spowodowanej zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2.

– Przeciwciała, które będą krążyły w naszej surowicy, będą atakowały i inaktywowały wirusa, który znajdzie się u nas w drogach oddechowych. Po naturalnym przejściu COVID-19, w zależności czy ktoś miał przebieg skąpoobjawowy, bezobjawowy, czy taki “na wypasie”, to przeciwciała będą się utrzymywały w organizmie odpowiednio długo – mówi.

  1. Jak długo utrzymują się przeciwciała po COVID-19?

Według dr. Dzieciątkowskiego po ciężkim przebiegu COVID-19 przeciwciała mogą się utrzymywać stosunkowo długo, nawet powyżej 6 miesięcy. Im słabsze objawy wystąpiły przy zakażeniu SARS-CoV-2, tym czas trwania przeciwciał jest krótszy.

Pytamy, czy osoby, które przeszły koronawirusa w sezonie jesiennym powinny się zaszczepić, czy mają tyle przeciwciał, że nie muszą?

– Wszystko zależy od tego, jaki przebieg miała choroba. Jednak u większości osób zakażenie koronawirusem i sam COVID-19 jest skąpoobjawowy, więc ta naturalna odporność nie jest wysoka. Te osoby również powinny się zaszczepić – mówi dr Dzieciątkowski.

Dodaje też, że może wystąpić ryzyko, że szczepienie nie odniesie pożądanych efektów, a odpowiedź poszczepienna nie zostanie wytworzona i osoba zaszczepiona nie będzie chroniona przed zakażeniem.

Dr Dzieciątkowski zapytany o to, jaki procent społeczeństwa musi się skutecznie zaszczepić, aby można było mówić o sukcesie w walce z koronawirusem, przyznał, że takich informacji nie ma. Można jedynie spekulować. Jednak jasno podkreśla, że im więcej zaszczepionych osób, tym szybciej pandemia się skończy.

– Proszę pamiętać o jednej rzeczy. Im większy będzie odsetek ludzi wyszczepionych, tym ta pandemia zacznie szybciej się cofać, ale nadal w trakcie szczepień powinny być stosowane te metody niefarmakologiczne. To nie jest tak, że możemy sobie odpuścić – mówi dr Dzieciątkowski.

Pierwsze szczepienia na COVID-19

27 grudnia odbyły się również pierwsze szczepienia na koronawirusa w Polsce. Jako pierwsza zaszczepiona została Naczelna Pielęgniarka CSK MSWiA w Warszawie, pani Alicja Jakubowska. Kobieta została wytypowana przez dyrekcję szpitala, ponieważ ma stały kontakt z chorymi na COVID-19.

Następnie szczepienie przyjął dyrektor szpitala MSWiA prof. Waldemar Wierzba, ratowniczka medyczna, Agnieszka Szarowska oraz laborantka Angelica Aplas.

*** Informacja o szczepionce:

Szczepionkę Comirnaty, wyprodukowaną przez Pfizer i BioNTech, podaje się w dwóch wstrzyknięciach, zwykle w domięśniowo w odstępie co najmniej 21 dni. Szczepienia poprzedza badanie kwalifikacyjne.

Dziś ruszyły również szczepienia w Raciborzu. Szczepionka jest już na Gamowskiej.

Szpital w Raciborzu jest na liście 72. lecznic węzłowych, do których szczepionka trafi w pierwszej kolejności, już 27 grudnia. Do szczepienia, jak mówił na środowej konferencji prasowej dyrektor Ryszard Rudnik, zgłosiło się ponad 280 osób personelu przy Gamowskiej. To około 50 proc. stanu. – Mam nadzieję, że większość naszej kadry się zaszczepi – dodał dyrektor. Na Gamowskiej może się zaszczepić także kadra innych placówek medycznych.

Szczepionka jest przeznaczona dla osób w wieku 16 lat i starszych. Jest dostępna w fiolkach wielodawkowych. Jedna fiolka wystarczy na co najmniej pięć dawek. Każda dawka musi zawierać 0,3 ml szczepionki.  Szczepionka jest rozprowadzana w UE pod marką Comirnaty, która – jak wyjaśniają producenci, firmy Pfizer i BioNTech – stanowi połączenie terminów COVID-19 i mRNA oraz angielskich słów community (wspólnota) i immunity (odporność).

Comirnaty zawiera cząsteczkę zwaną informacyjnym RNA (mRNA) z instrukcjami wytwarzania białka z SARS-CoV-2, wirusa wywołującego chorobę COVID-19. Comirnaty nie zawiera samego wirusa. Narodowy Program Szczepień przeciw COVID-19 zakłada, że przed akcją szczepienia populacyjnego Polaków zaszczepieni zostaną m.in. pracownicy służb medycznych w tzw. szpitalach węzłowych.

Uprawnieni do otrzymania szczepienia w etapie zero są: pracownicy szpitala węzłowego; pracownicy pozostałych podmiotów wykonujących działalność leczniczą, w tym stacji sanitarno-epidemiologicznych; pracownicy domów pomocy społecznej i pracownicy miejskich ośrodków pomocy społecznej; pracownicy aptek, punktów aptecznych, punktów zaopatrzenia w wyroby medyczne, hurtowni farmaceutycznych, w tym firm transportujących leki, a także pracownicy uczelni medycznych i studenci kierunków medycznych.

Dotyczy to również personelu niemedycznego, tzn. administracyjnego i pomocniczego (bez względu na formę zatrudnienia, również wolontariuszy czy stażystów) tych podmiotów, jak również osób z firm współpracujących z podmiotem i przebywających tam w trybie ciągłym. Do zaszczepienia się przeciwko COVID-19 mają więc prawo m.in. pracownicy księgowości w szpitalu, ale także pracownicy firmy współpracującej z placówką medyczną, np. dostawcy czy pracownicy ochrony.

Producent informuje, że aby zapewnić wysoką jakość produktu, opracowano specjalnie zaprojektowane transportery na szczepionkę z kontrolą temperatury, które dzięki zastosowaniu suchego lodu będą w stanie zapewnić przez długi czas odpowiednie warunki podczas jej transportu (-90 st. C do -60 st. C). Transporter utrzymuje temperaturę przez 10 dni bez otwierania.

Po otwarciu transportera w punkcie szczepień, szczepionka może być dalej przechowywana w zamrażarce utrzymującej ultraniską temperaturę (-70 °C ± 10 °C) do sześciu miesięcy lub tymczasowo w transporterze do 30 dni, pod warunkiem uzupełniania suchego lodu co pięć dni, zgodnie z instrukcją. Każdy transporter zawiera czujnik termiczny i moduł GPS, który nieprzerwanie w czasie transportu rejestruje lokalizację i temperaturę każdej przesyłki szczepionek 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Po rozmrożeniu fiolkę ze szczepionką można bezpiecznie przechowywać do pięciu dni w lodówce (2-8 °C). Pierwsza transza szczepionek, która dotarła już do Polski to 10 tys. dawek. Kolejny transport ma zawierać 300 tys. dawek. Do końca stycznia powinno dotrzeć do Polski 1,5 mln dawek.

Na zasadność szczepionki przeciw SARS-CoV-2 wskazywali w ostatnim czasie m.in. specjaliści z Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Argumentowali m.in., że każdy dzień zwłoki w udostępnieniu szczepionek przyniesie w Polsce kolejne kilkaset zgonów, czyli – jak ocenili – nawet 15 tys. przedwczesnych śmierci miesięcznie, spowodowanych tylko przez COVID-19. Eksperci apelowali, aby nie słuchać opinii na temat szczepień tych, których doświadczenie i wiedza są odległe od chorób zakaźnych, immunologii i wakcynologii.

W tym samym tonie, powołując się na wiedzę ekspercką, wypowiedzieli się we wspólnym stanowisku: minister zdrowia Adam Niedzielski, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny Grzegorz Juszczyk i prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak. Wyjaśniali, że pandemia nie zmieniła systemu restrykcyjnych wymagań w procesie dopuszczania szczepionek do obrotu. Podkreślali też, że zarówno szczepionki mRNA, jak i szczepionki wektorowe, przeszły wszystkie wymagane etapy badań nieklinicznych i klinicznych, a żaden z wymaganych etapów badań nieklinicznych na zwierzętach ani trzech etapów badań klinicznych na ludziach nie został pominięty.

Gotowość zaszczepienia publicznie wyrazili w ostatnich dniach m.in. prezydent Andrzej Duda i minister zdrowia Adam Niedzielski, lider PO Borys Budka, szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Wolę zaszczepienia wyraził także m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, podkreślając, że “wspólne zaszczepienie jest troską o najsłabszych”. (PAP) Katarzyna Lechowicz-Dyl ktl/ mhr/

INFO: https://portal.abczdrowie.pl/, oraz  PAP.

Redakcja