piątek , 27 Kwiecień 2018
Home » Aktualności » Umierał na oczach całego świata!

Umierał na oczach całego świata!

Papież umierał w obecności całego świata. Dzisiaj, dokładnie w 13-tą rocznicę od śmierci Papieża, pragniemy przypomnieć te chwile. Wtedy była to sobota, również pogodna, niemal tak jak dzisiaj. Papież Jan Paweł II odszedł do wieczności w sobotę 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21.37. Tuż przed śmiercią Jan Paweł II popatrzył w stronę okien wychodzących na plac św. Piotra, gdzie wierni modlili się w Jego intencji, próbował podnieść rękę, jakby chciał po raz ostatni pobłogosławić wiernych. W końcu powiedział: ,,Amen”.

Wcześniej, o godz. 2000 w obecności Papieża odprawiono mszę św. do miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty ponownie przyjął wiatyk (komunię świętą dla umierających) i sakrament namaszczenia chorych.

W chwili śmierci Papieża otaczali rodacy: był arcybiskup Stanisław Dziwisz, który od wielu dni nawet na moment nie opuszczał Papieża, oraz drugi sekretarz Papieża ks. Mieczysław Mokczycki, arcybiskup Stanisław Ryłko, kardynał z Lwowa Marian Jaworski i przyjaciel Papieża ks. Stanisław Styczeń. Przy Janie Pawle II był także jego osobisty lekarz dr Renato Buzzonetti, a w oddali agonii towarzyszyły polskie siostry sercanki i dwaj inni lekarze.

W chwili śmierci Papieża mocno trzymał za rękę abp Dziwisz. Chwilę potem do prywatnego apartamentu Jana Pawła II weszli watykańscy dostojnicy, z sekretarzem stanu Angelo Sodano i najbliższym współpracownikiem Papieża z kurii rzymskiej kardynałem Josephem Ratzingerem.

Zgodnie z komunikatem, który ogłosił Watykan, Jan Paweł II zmarł wskutek wstrząsu septycznego i nieodwracalnej niewydolności sercowo-naczyniowej. Lekarskie potwierdzenie śmierci trwało ok. 20 minut.

Cisza i oklaski na placu św. Piotra

Gdy jego serce przestało bić, 100 tysięcy wiernych na placu Świętego Piotra wciąż modliło się o zdrowie Jana Pawła II. Watykańscy dostojnicy ze stopni Bazyliki Świętego Piotra prowadzili Różaniec i Litanię do Wszystkich Świętych. Biuro prasowe Watykanu wysłało dziennikarzom smutną wiadomość drogą elektroniczną. Był tam plik o treści: ,,Ojciec Święty umarł dziś wieczorem o 21.37 w swym apartamencie”.

,,Nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do domu Ojca” – powiedział przed godz. 2200 arcybiskup Leonardo Sandri rozmodlonemu tłumowi. Na placu na chwilę przerwano głośne modlitwy, zapadła cisza, ludzie pochylili głowy, niektórzy klękali. Potem – włoskim zwyczajem – zgromadzeni pożegnali Zmarłego oklaskami.

Wkrótce nad Watykanem rozległo się bicie dzwonu z Bazyliki św. Piotra, któremu zaczęły wtórować dzwony kościołów całego Rzymu. Na placu wrócono do modlitwy. Nie było rozpaczy.

Przybysze z całego świata chcieli, by Jan Paweł II do ostatniej chwili na łożu śmierci był pewien, że oni są przy nim.

Polacy klęczeli na placu w milczeniu. ,,To dla nas koniec dotychczasowego życia. Nic już nie będzie takie samo – mówili pielgrzymi z Krakowa.

W przeddzień śmierci w piątek późnym wieczorem opowiedziano Janowi Pawłowi II o tysiącach młodych ludzi czuwających na placu św. Piotra. Z jego słów można było odczytać następujący przekaz: ,,Szukałem was, teraz przybyliście do mnie i za to wam dziękuję”.

Po śmierci papieża dopełniono tradycyjnych rytuałów i kardynał kamerling (jeden z opiekunów pałacu papieskiego) Eduardo Martinez Somalo po śmierci Papieża podszedł do niego i po lekkim uderzeniu młoteczkiem w Jego czoło jeszcze raz potwierdził: ,,Vere papa mortuis est (Zaprawdę, Papież nie żyje)”, po czym zdjął z jego palca pierścień biskupi. Kamerling zapieczętował pokój i gabinet Papieża.

Ojciec Święty, Jan Paweł II, nie żyje. Po 26-letnim pontyfikacie odszedł Papież, którego już za życia zwano Wielkim. Po jego śmierci wśród pielgrzymów na placu św. Piotra pojawiły się transparenty z napisem ,,Santo subito – święty natychmiast” Od dnia śmierci Jana Pawła II minęło 13 lat. Jan Paweł II jest już wyniesiony na ołtarze, dla nas jednak nasz Papież był Santa Subito.       Man.