Wielokrotnie na łamach naszego portalu prezentowaliśmy materiały dotyczące zaistniałych wypadków drogowych. Zwłaszcza tych które doprowadziły do tragedii. Robimy to z nadzieją na to, że każdy z nas wnikliwie przeanalizuje sprawę i wyciągnie właściwe wnioski, tak aby w przyszłości udało się ich uniknąć. Bo przecież na błędach człowiek się uczy. A przynajmniej powinien. I to niezależnie od tego kto w danym zdarzeniu jest sprawcą a kto ofiarą. Ta kwestia nabiera szczególnego znaczenia zwłaszcza wtedy gdy w mających miejscach wypadkach giną ludzie. Niech więc wczorajszy tragiczny wypadek drogowy będzie dla nas wszystkich kolejną lekcją w zakresie tego co może czyhać na każdego z nas w trakcie podróży samochodowej. Wczorajsza tragedia w sposób szczególny nas ,,boli”, bo przecież dotknęła mieszkanki Rud. Niestety w wyniku odniesionych ran kobieta zmarła.
Rodzinie zmarłej składamy wyrazy najgłębszego współczucia.
Środa, 19 marca br. była tragicznym dniem dla 56 letniej mieszkanki Rud, jej rodziny oraz znajomych i całej lokalnej społeczności. Cała tragedia rozegrała się w samochodzie na drodze krajowej DK1 w okolicach Czechowic-Dziedzic. Ta popularna ,,jedynka” wiedzie z kierunku Katowic, poprzez Tychy do Bielska Białej.
We wczesno-popołudniowych godzinach, około godziny 14.15 na tej drodze doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Dla osób zorientowanych w tamtejszej trasie, zdarzenie miało miejsce w rejonie salonu samochodowego Toyot, na pasie w stronę Katowic. Doszło do zderzenia się 4 pojazdów. Na całe nieszczęście, jednym z nich był samochód którym podróżowało małżeństwo z Rud z dzielnicy Przerycie. Małżeństwo z Rud podróżowało samochodem marki Peugeot 107.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że na tył Peugeota 107, kierowanego przez 58-letniego mężczyznę, najechał z dużą szybkością Volkswagen Golf. Siła uderzenia była tak duża, że uszkodzeniu uległa ,,połowa” Peugeota, który wpadł na samochód stojący przed nim. W zdarzeniu uczestniczył jeszcze kolejny pojazd Fiat Punto.
Pasażerka Peugeota, 56-letnia kobieta, została zakleszczona w samochodzie. Po przybyciu na miejsce służb ratowniczych została wyciągnięta z wraku, a następnie podjęto resuscytację. Niestety, życia kobiety nie udało się uratować.
Ze wstępnych ustaleń policji i specjalistów przyczyną wypadku było nie zachowanie bezpiecznej odległości i zbyt duża prędkość jazdy. Takie są wstępnie ustalone przyczyny tragicznego wypadku. Trwają jednak działania policji i prokuratora w tej sprawie.
^^^ Czytaj:
Redakcja