W dniu wczorajszym w późnych godzinach wieczornych w Rudach po raz kolejny zawyły strażackie syreny. Dla każdej zdrowo-rozsądkowej osoby oznaczało to że mamy do czynienia z niebezpiecznym zdarzeniem. Może wypadek lub zdarzenie drogowe, może wiatrołom albo pożar sadzy w kominie, coraz częściej służby wzywane zostają do udzielania pomocy medycznej – wtedy kiedy potrzebny jest udział pogotowia ratunkowego a to w danym czasie jest na innej interwencji. W takich przypadkach ważna może być każda sekunda w oczekiwaniu na przyjazd służb medycznych. Dlatego dyspozytorzy numeru alarmowego 112 nie mogą żadnego zgłoszenia zlekceważyć i muszą podjąć szybkie i skuteczne działania. I podejmują je.
Tymczasem nadal zdarza się, że niektórzy z nas podchodzą do takich sytuacji nie do końca odpowiedzialnie. Wynikająca z naszej niewiedzy w zakresie tego co w takiej chwili musimy zrobić ( nie możemy ale musimy ). Panuje bowiem zasada określona przepisami prawa, że w przypadku stwierdzenia ( bycia świadkiem lub uczestnikiem ) wypadku należy podjąć ściśle określone działania. Broń Boże nie możemy opuścić miejsca zdarzenia.
Co w aspekcie takich przepisów zaistniało zatem w dniu wczorajszym w Rudach? Na wskutek zgłoszenia z terenu służby ratunkowe podjęły działania około godz. 21:40 w Rudach. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny rzekomo leżącego w rowie, zauważonego przez przejezdnych. Jednak jak się okazało po dojeździe służb ratunkowych na wskazane miejsce nie potwierdzono obecności osoby ani zdarzenia. Akcja zakończyła się o godzinie 22:05.
Z czym więc mieliśmy do czynienia? Z fałszywym wezwaniem? Żartem zgłaszającego? A może ze zgłoszeniem polegającym na fakcie, tyle tylko że ewentualny ( rzekomy ) poszkodowany oddalił się z miejsca zdarzenia. W tym miejscu hipotetycznie nie można również wykluczyć alkoholowego aspektu zdarzenia. Tyle tylko, że do zdarzenia włączone zostały służby ratunkowe. W efekcie tego co nastąpiło – niepotrzebnie.
*** Przepisy prawa mówią: ,,Świadek wypadku drogowego ( lub osoba która stwierdziła że miało zdarzenie niebezpieczne, zwłaszcza z udziałem ludzi ) ma prawny obowiązek udzielenia pomocy. Kluczowe jest zapewnienie bezpieczeństwa (zjazd na pobocze, światła awaryjne, kamizelka odblaskowa, trójkąt), ocena sytuacji, wezwanie służb (112) oraz udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanym. Należy unikać ryzyka i zabezpieczyć miejsce zdarzenia, np. wyłączając silnik w rozbitym aucie.
*** Co należy szczegółowo zrobić?:
^^^ Procedura postępowania świadka wypadku (krok po kroku):
- Zabezpieczenie miejsca: Zatrzymaj się w bezpiecznej odległości za miejscem wypadku, włącz światła awaryjne, załóż kamizelkę odblaskową i ustaw trójkąt ostrzegawczy.
- Ocena sytuacji: Sprawdź, ile jest osób poszkodowanych, czy są przytomne oraz czy nie ma zagrożeń (wyciek paliwa, dym, pożar).
- Wzywanie służb (tel. 112): Powiadom służby ratunkowe, podając: co się stało, miejsce (lokalizacja), liczbę poszkodowanych, ich stan oraz swoje dane.
- Udzielenie pierwszej pomocy: Jeśli jest bezpiecznie, zbliż się do poszkodowanych. W razie potrzeby zatamuj krwotoki, ułóż w pozycji bezpiecznej lub rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową.
- Wsparcie: Nie wyciągaj poszkodowanych z aut, chyba że zagraża im bezpośrednie niebezpieczeństwo (np. pożar). Zapewnij poszkodowanym komfort psychiczny i ciepło (koc termiczny) do czasu przyjazdu karetki.
- Zabezpieczenie mienia: W miarę możliwości, wyjmij kluczyki ze stacyjki rozbitych pojazdów, aby zapobiec pożarowi lub kradzieży.
UWAGA: Za nieudzielenie pomocy grozi odpowiedzialność karna (do 3 lat pozbawienia wolności).
Redakcja
ZnadRudy.pl Wiadomości z miejscowości Rudy Wielkie, Ruda Kozielska, Jankowice.
