piątek , 24 Listopad 2017
Home » Aktualności » Ten mężczyzna chciał popełnić samobójstwo. W ostatnich dniach straż pożarna ma pełne ręce roboty.

Ten mężczyzna chciał popełnić samobójstwo. W ostatnich dniach straż pożarna ma pełne ręce roboty.

W ostatnim okresie na brak zajęć nie mogą narzekać strażacy z lokalnych jednostek OSP oraz z PSP w Raciborzu. Co rusz na własne uszy słyszymy wyjący sygnał płynący ze strażackich syren – Uwaga Pożar! Uwaga Pożar! Nie zawsze jednak owe wezwanie związane jest wystąpieniem pożaru. W wielu przypadkach chodzi bowiem o inne zdarzenie w sferze naszego życia społecznego. Strażacy bowiem wyjeżdżają również do ćwiczeń i próbnych akcji, zabezpieczania rozmaitych wydarzeń, podtopień, do likwidowania gniazd owadów, do wypadków drogowych, do usuwania powalonych drzew lub ich elementów, do likwidacji obcych substancji rozlanej na jezdnię, do poszukiwania ludzi, do udzielenia pomocy sanitarnej dla osób poszkodowanych, itp. Dla przykładu w kilku ostatnich dniach intensywność wyjazdów jednostek OSP z remizy była ponad zwyczajową. Dla przykładu w dniu wczorajszym OSP Rudy i jednostki z miejscowości ościennych zostały wezwane do poszukiwania osoby zaginionej.

Ta akcja została zainicjowana przez Policję. Mianowicie, w środę o godz. 12.19 dyspozytor PSP w Raciborzu odebrał informację od Policji, którzy prosili o pomoc w poszukiwaniach zaginionego mężczyzny. Akcja rozpoczęła się na ulicy Astrów w Górkach Śląskich. Udział w niej brały jednak zastęp JRG i 12 zastępów OSP ( w sumie 46 strażaków) w tym z terenu naszej Gminy, a także 23 policjantów. Poszukiwania trwały kilka godzin.

Po ponad 7 godzinach przeszukiwania pobliskiego lasu udało się znaleźć mężczyznę. Na miejsce zadysponowano zespół ratownictwa medycznego, który zabrał 50-latka do szpitala. Mężczyznę, jak poinformował nas rzecznik raciborskiej KPP, odnaleziono około godz. 18.00 w lesie pomiędzy Górkami Śląskimi a Szymocicami. Ponadto na pobliskim drzewie policjanci zauważyli zawieszoną linkę z przygotowaną pętlą. Okazało się, że mężczyzna chciał popełnić samobójstwo.

*** Kolejne wczorajsze zdarzenie dotyczyło wiatrołomów. Minutę po 17.00 strażaków zadysponowano na Raciborską w Kuźni Raciborskiej. Tam na trasie Kuźnia – Nędza na przejeżdżający samochód marki Renault Clio spadł konar drzewa. Nikomu na szczęście nic się nie stało. Strażacy usunęli powaloną część drzewa i zwisające nad jezdnią gałęzie. Straty oszacowano na kwotę 3 tys. zł.

Po niedawnej trąbie powietrza i nawałnicy w wielu miejscach czyha na nas wielkie niebezpieczeństwo w postaci zwisających nadłamanych gałęzi i konarów. Jeszcze przez wiele tygodni i miesięcy narażeni będziemy na niebezpieczeństwo związane z ich opadaniem na jezdnię, drogi i ścieżki. Musimy więc w swoim podróżowaniu, spacerach i jazdach rowerem być wyczuleni na to niebezpieczeństwo. Starajmy się więc omijać strefy w których zniszczenia w tym żywiole były duże. Nigdy bowiem nie uda się usunąć wszystkich zwisających wiatrołomów. Kiedy one w przyszłości oderwą się od drzewa, stanowią wielkie niebezpieczeństwo.

Redakcja