poniedziałek , 25 Wrzesień 2017
Home » Aktualności » Materiał dla osób o mocnych nerwach! Ludzka bestia contra 10-letnia dziewczynka. Jak zakończy się historia zmasakrowania małego kotka?

Materiał dla osób o mocnych nerwach! Ludzka bestia contra 10-letnia dziewczynka. Jak zakończy się historia zmasakrowania małego kotka?

Wielokrotnie na naszych łamach przypominaliśmy o tym jak zachować właściwe ( dobre ) relacje na osi człowiek-zwierzę. Zwłaszcza dotyczyło to relacji ze zwierzętami domowymi, dlatego, że to właśnie z nimi przychodzi nam obcować. I wcale nie ma co ukrywać, że bardzo często w tych relacjach mamy do czynienia z zezwierzęceniem gatunku ludzkiego. Z drugiej strony – zwierzęta zawsze zachowują swój fason, tak jakby to one nosiły w sobie uczucia bardziej ludzkie niż niejeden człowiek. Poniżej przedstawiamy jedną z takich sytuacji w której to człowiek okazał się bestią. Pojawiła się jednak maleńka iskierka nadziei, że owa ludzka bestia zostanie osądzona i spotka go zasłużona kara.  Jak informują lokalne media – do zdarzenia doszło pod koniec lipca br. na Starej Wsi w Raciborzu. Świadkiem była 10-letnia dziewczynka, która powiadomiła ojca, a ten policję. Sprawca jest już po prokuratorskich zarzutach. – Akta trafiły na komendę, której zlecono przeprowadzenie czynności w tej sprawie – informuje prokuratura.

Podejrzanym jest 62-latek z Raciborza, który w rejonie ulicy Kopernika zmaskarował kilkutygodniowego kota na oczach dziecka. Dziewczynka natychmiast powiadomiła ojca. Ten zgłosił sprawę policji, która zabezpieczyła martwe zwierze do sekcji. Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 dla sprawców zabijania lub uśmiercania zwierząt. Sprawca przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Zdarzenie miało miejsce 25 lipca w okolicy ul. Kopernika. Dziewczynka w wieku 10 lat była świadkiem jak starszy mężczyzna znęca się nad małym kotem. Zwierzę zmarło. Przerażone dziecko o wszystkim opowiedziało swojemu ojcu. Ten powiadomił organy ścigania.

– Policjanci z wydziału kryminalnego ustalili personalia mężczyzny, którego widziało dziecko. To 62-letni mieszkaniec Raciborza – potwierdza aspirant sztabowy Eugeniusz Kosel z Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu. Szczątki kota zostały zabezpieczone i przesłane do sekcji. – To był kilkutygodniowy kot. Lekarz weterynarii potwierdził, że zwierzę zmarło od silnych ciosów zadanych najprawdopodobniej przez rzucanie nim – dodaje policjant.

Akta sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej w Raciborzu. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty z artykułu 35. Ustawy o ochronie zwierząt. Ta przewiduje nawet dwa lata pozbawienia wolności za taki czyn. – Sprawa jest rzeczywiście bulwersująca – mówi nam prokurator Mariusz Klekotka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Raciborzu. – Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Niósł dwa koty. Jeden mu uciekł, co spowodowało, że się zdenerwował. Właśnie nerwami i alkoholem tłumaczy swoje postępowanie – mówi prokurator.

Sprawa trafiła do prokuratury 9 sierpnia br. Na razie za wcześnie mówić, czy mężczyzna dobrowolnie podda się karze. Nie wiadomo również czy podejrzany był wcześniej karany.

O finale tej sprawy z całą pewnością poinformujemy naszych czytelników.

Redakcja