wtorek , 18 Wrzesień 2018
Home » Aktualności » Po kolejnym groźnym zdarzeniu drogowym w Rudach na Przeryciu. Kierowca Porsze był ,,nawalony” – miał w sobie 3 promile!

Po kolejnym groźnym zdarzeniu drogowym w Rudach na Przeryciu. Kierowca Porsze był ,,nawalony” – miał w sobie 3 promile!

Po sobotnim wypadku w Rudach w dzielnicy Biały Dwór Policja wyjaśniła okoliczności zdarzenia. Przypominamy, że wypadek miał miejsce w okolicach ( albo ,,w” ) tzw. Trójkącie Bermudzkim, a więc u zbiegu dwóch dróg wojewódzkich – DW 919 Racibórz-Rudy-Sośnicowice i DW 921.

To tutaj w minioną sobotę samochód osobowy Porsche na gliwickich rejestracjach wypadło z drogi i stoczyło się ze skarpy. Jak podaje rzecznik raciborskiej KPP kom. Mirosław Szymański, kierowca miał w organizmie ……… 3 promile alkoholu!

Kierujący Porsche był 32-letni mieszkaniec powiatu gliwickiego. Nie odniósł większych obrażeń. Po przebadaniu alkomatem okazało się jednak, że mężczyzna ma 3 promile alkoholu. Sprawę skierowano do sądu.

Redakcja

 

*** materiał z soboty 12.05.2018 r. ( z soboty )

Wielu z nas jeszcze dzisiaj rano spało, gdy w Rudach w dzielnicy Przerycie wydarzył się wypadek drogowy z udziałem samochodu osobowego. Gdzie? Jeśli Przerycie, to odpowiedź jest prosta – w strefie rudzkiego Trójkąta Bermudzkiego, tj. u zbiegu 2 dróg wojewódzkich – DW 919 Racibórz-Rudy-Sośnicowice i DW 921 biegnącej z kierunku Stanica. Czyli w miejscu gdzie zazwyczaj.

Tym razem była wczesna godzina poranna – około 6.20 kiedy to na sygnale w stronę Przerycia pomknął samochód policyjny. Najpierw pierwszy, potem drugi. Były to, samochód ruchu drogowego z Raciborza oraz komisariatu w Kuźni Raciborskiej.

W rejonie zdarzenia, na pierwszy rzut oka sytuacja wyglądała, jakby się nic nie wydarzyło. Tymczasem jednak miał miejsce poważny wypadek drogowy. Tym razem jednak z udziałem ,,tylko” jednego pojazdu.

Jak się okazało jadący samochód osobowy z niewyjaśnionej dotąd przyczyny wpadł na drogowe balustrady, po czym przez nie przeleciał i stoczył się z kilkumetrowej skarpy ( pobocze z kilkumetrowym obniżeniem terenu ). Ciut poniżej przebiega koryto rzeczki Wierzbnik.

Po wypadku samochód w nim uczestniczący stał na ,,własnych” kołach, jednak wszystko wskazywało na to, że staczając się przekoziołkował. Wskazywały na to ślady uszkodzeń ( zgniotów ) na samochodzie.

Według naszej wiedzy był to samochód Porsche na gliwickich numerach rejestracyjnych.

Na miejscu wypadku nie pojawiło się pogotowie i zwyczajowo wzywane jednostki straży pożarnej ( chyba nie było potrzeby wzywania tych jednostek ).

Według naszej wiedzy kierowca samochodu nie doznał w wypadku urazów.

Na miejscu zdarzenia policja wykonała niezbędne czynności powypadkowe.

W trakcie wykonywania na miejscu czynności służbowych w rejonie wypadku było ograniczenie w ruchu samochodów.

Redakcja