środa , 17 Październik 2018
Home » Aktualności » Kobieta miała za krótkie nogi. Jej mąż stanie przed sądem. Za co?

Kobieta miała za krótkie nogi. Jej mąż stanie przed sądem. Za co?

W przedświątecznej gonitwie zwracamy uwagę na to, by czasem sobie nie  pofolgować i w sposób zamierzony lub nie zamierzony nie zasiąść w stanie po spożyciu za kierownicą samochodu. Czasami tak bywa, że w trakcie przygotowywania świątecznych potraw, np. zabraknie przyprawy. Cóż wtedy robić? Ano nic, trzeba wskoczyć do auta i odwiedzić pobliski sklep. Przecież to tak niedaleko, cóż wielkiego może się stać? I tak właśnie czynimy, tyle tylko, że często zapominamy, że oto chwilę wcześniej dla towarzystwa miłych przedświątecznych chwil w domu wypiliśmy małe ,,co-nieco”. Ot zwykłe zapomnienie które jednak może zakończyć się ,,źle” dla uczestnika wydarzenia, zaś dla obserwatora – trochę śmiesznie. Oto przykład z minionego roku który wydarzył się w nieodległym Knurowie.

Owego feralnego dnia wieczorem w Knurowie policjanci otrzymali telefoniczną informację o podejrzeniu prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Anonimowy świadek zauważył, że kierowca małego mercedesa nie może utrzymać toru jazdy. Sprawą zajął się patrol drogówki z gliwickiej komendy.

Około 20.30 załoga radiowozu spostrzegła zaparkowanego już przy ul. Lignozy mercedesa A klasy na rybnickich numerach rejestracyjnych oraz stojące obok 2 osoby, wysokiego mężczyznę i dużo niższą kobietę. Po chwili policjanci podeszli do pary i zapytali mężczyznę, czy prowadził auto. Ten odpowiedział, że przed chwilą przyjechał wraz z żoną i to ona kierowała.

Policjant zajrzał jednak do pojazdu i spostrzegł, że siedzenie w nim jest maksymalnie odsunięte. Zaproponował eksperyment: poprosił, aby kobieta usiadła za kierownicą i uruchomiła samochód. Wówczas okazało się, że przy tak ustawionym fotelu nie była ona w stanie sięgnąć do kierownicy, a przede wszystkim – pedałów. Wobec takiego dowodu mężczyzna nie miał innej możliwości, jak przyznać się do kierowania. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 38-latek miał we krwi 2,4 promila alkoholu. mieszkaniec powiatu rybnickiego stracił prawo jazdy i stanął przed sądem.

Niech ten przykład pokaże nam wszystkim, że nie warto. Nie warto z wielu przyczyn, z których każdą z nich znamy w sposób oczywisty.

Redakcja