niedziela , 24 Wrzesień 2017
Home » Aktualności » Czym powinniśmy palić w piecach CO by siebie nawzajem nie truć?

Czym powinniśmy palić w piecach CO by siebie nawzajem nie truć?

smog_zabijaMedia w ostatnim czasie poruszają bardzo ważną kwestię związaną z nadmierną emisją czynników szkodliwych do atmosfery. Jesienią, zimą i wczesną wiosną w naszym regionie powietrze staje się tak ,,gęste?, że trudno jest żyć ( oddychać ). Wszystko to nie pozostaje bez znaczenia dla naszych organizmów. Jak pokazują analitycy tego problemu na przykładzie Rybnika, Raciborza i innych miejscowości trucie naszych organizmów zanieczyszczonymi spalinami stanowi dla nas problem podobnego typu jak aktywne palenie papierosów. Wszechogarniający nas smog powoduje, że nawet osoby niepalące papierosy narażone są na szkodę porównywalną do wypalenia codziennie kilkunastu papierosów. Okazuje się więc, że nie paląc papierosów, jednak je ,,palisz? poprzez wdychanie spalin z naszych kominów. Co nas czeka w najbliższym czasie? Jak możemy się przed tym zjawiskiem bronić?

W Subregionie Zachodnim prowadzone są działania związane z walką z niską emisją. Smog i niska emisja to bardzo poważny problem w całym kraju. Jak wynika z wszelkich danych, problemem nie są tutaj fabryki, ale osoby prywatne. Przyczyną zanieczyszczenia atmosfery jest głównie niskiej jakości węgiel oraz inne paliwa, którymi ogrzewane są budynki mieszkalne. Jakość powietrza, jakim oddychamy, stała się w ciągu ostatnich kilku tygodni tematem rozmów na najwyższych, europejskich szczeblach władzy. Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Powód? Zbyt wysokie stężenie pyłu zawieszonego w powietrzu. Zdaniem KE pył stwarza zagrożenie dla zdrowia publicznego. W powietrzu znajduje się bowiem rakotwórczy benzo(a)piren oraz pyły zawierające tlenek siarki, azotu, amoniak. Ministerstwo tłumaczy, że nie jest bezczynne i od lat walczy z niską emisją. Komisja Europejska uznała jednak, że Polska podjęła niewystarczające środki. Polska będzie musiała udowodnić, że tak nie jest. Za przykład najczęściej służy ustawa antysmogowa oraz Krajowy Program Ochrony Powietrza.

Rekordy przekroczeń dozwolonych wartości pyłu zawieszonego w powietrzu padają w Subregionie Zachodnim, do którego wliczają się m.in.: Racibórz, Rybnik, Wodzisław Śląski. Zimą, praktycznie nie ma dnia, kiedy nie byłyby wydawane ostrzeżenia w tej sprawie. – Niska emisja to jeden z palących problemów, nad którym muszą pochylić się samorządowcy nie tylko z naszego rejonu, ale i z wielu miast i wiosek na terenie kraju.

Powołując się na przepisy ustawy antysmogowej, która pozwala na wdrożenie zakazu palenia wybranymi, najbardziej szkodliwymi rodzajami opału, samorządowcy liczą na to, że uda się wyeliminować paliwa węglowe najgorszej jakości, a jednocześnie – wdrożyć użytkowanie kotłów z automatycznym podajnikiem paliwa minimum klasy 3 według normy PN-EN 303-5:2012. Szczegółowe parametry opału, jakiego będzie można używać, określiłby w specjalnej uchwale Sejmik Województwa Śląskiego. Jak jednak uspokajają samorzadowcy, modernizacja systemu ogrzewania nie zostanie wprowadzona z dnia na dzień: – Chcemy, aby zmiana odbywała się płynnie, etapowo. Zamierzamy również walczyć o preferencyjne warunki dofinansowania z budżetu krajowego. Jednocześnie podkreślają, że zmiany te uważa za konieczne: – Ze względu na choroby krążenia i układu oddechowego, do rozwoju których jawnie przyczynia się smog, z roku na rok umiera kilkudziesięciu mieszkańców naszego regionu. Musimy zatrzymać ten niepokojący trend.

W krajach Europy zachodniej problem rozwiązywano wiele lat temu. Środkiem do walki z niską emisją również stało się prawo. W Wielkiej Brytanii był to „Akt czystego powietrza”, który wprowadzono na przełomie 1952 i 1953 roku. Tej zimy w Londynie z powodu smogu zmarło 12 tys. osób. Pierwszym miastem w Polsce, które zdecydowało się na wprowadzenie podobnych ograniczeń, był Kraków, podąża za nim Rybnik i kolejne miejscowości i gminy.

Redakcja