sobota , 23 Marzec 2019
Home » Aktualności » Co się stało z mięsem z chorych krów? AKTUALIZACJA!

Co się stało z mięsem z chorych krów? AKTUALIZACJA!

Informujemy, że w ślad za zapytaniem skierowanym do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego nadeszła do nas druga część odpowiedzi.  Ten materiał informuje nas o tym, że podejrzane mięso wołowe w ilości 204 kg trafiło do placówek  handlowych wielkopowierzchniowych położonych na terenie Śląska. Zgodnie z przedłożoną informacją – te sklepy wielkopowierzchniowe podjęły zobowiązanie związane z procesem zabezpieczenia i wycofania mięsa z obrotu. W dalszym ciągu jednak nie wiemy konkretnie do których sklepów mięso trafiło oraz czy całość partii została na czas wycofana ze sprzedaży. Niestety odpowiedzi na te wątpliwości w dalszym ciągu nie otrzymaliśmy.

Na przełomie stycznia i lutego br. z reportażu „Superwizjera” wyemitowanego w telewizji TVN24 wynikło, że w jednym z zakładów na terenie województwa mazowieckiego ubijano chore krowy  a pozyskane mięso kierowano do sprzedaży. Jak poinformował  Główny Inspektorat Weterynarii niemal natychmiast doszło do cofnięcia tej rzeźni zgody na prowadzenie działalności. Zanim to jednak nastąpiło, mięso pochodzące z rzeźni w Ostrowi Mazowieckiej było rozbierane w dwóch zakładach w województwie mazowieckim i małopolskim, a następnie trafiło do obrotu w „więcej niż 20 punktów w kraju”. Jeśli dać wiarę podawanym cyfrom, to w sumie z nielegalnego uboju stwierdzono 9,5 tony mięsa, z czego ok. 2,5 ton sprzedano za granicę. Co się stało z pozostałą ilością ( około 7 ton )? Czy możliwe jest to, że mięso zostało sprzedane, przerobione i zostało już spożyte?

GIW i GIS zapewniali, że mięso na półkach w sklepach w Polsce jest bezpieczne, co gwarantuje nadzór Inspekcji Weterynaryjnej oraz Inspekcji Sanitarnej, oraz że nie ma zagrożenia dla zdrowia ludzi, gdyż nie ma zagrożeń biologicznych i „spokojnie możemy zjadać wołowinę i przetwory mięsne”.

Jak się jednak okazuje, wołowina z chorych krów trafiła również na Śląsk? A skoro tak, to gdzie i co z tym mięsem lub przetworami się stało? Są tacy którzy mówią krótko – zapewne wszystko już zjedliśmy. Czy to jednak jest możliwe? Jeśli tak to jak to stało się możliwe, skoro badania pokazały, że aż 9,5 tony mięsa nie nadawało się do spożycia.

 

*** Mając na uwadze powagę sytuacji, oraz chcąc by konsument otrzymał jednoznaczną i prawdziwą informację w tej kwestii radny Manfred Wrona w dniu 12.02.2019 r. skierował w tej sprawie pismo do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z szeregiem pytań.

Poniżej przedstawiamy to pismo a następnie otrzymaną z Katowic odpowiedź ( niepełną ).

 

Data: 12.02.2019 r.

Od: manfredwrona@wp.pl

Do: wsse.katowice@pis.gov.pl<wsse.katowice@pis.gov.pl>;

Witam serdecznie,

W związku z powzięciem informacji na temat rzekomego wprowadzenia do przetwórstwa i handlu na terenie Śląska ( a więc do potencjalnego spożycia ) mięsa z ubojni na Mazowszu, handlującej chorymi i martwymi krowami  proszę o pilną informację w tej sprawie.

W szczególności interesują mnie następujące informacje:

  1. ile podejrzanego mięsa lub produktów z mięsa skierowane zostało do obrotu na Śląsku?
  2. do jakich placówek handlowych ( przetwórczych ) trafiło podejrzane mięso lub produkty?
  3. ile mięsa ( ewentualnie produktów z mięsa ) wycofane zostało z rynku? Kiedy zostały wycofane z rynku?
  4. jeśli mięso lub produkty skierowane zostały do sprzedaży ( lub spożycia zbiorowego ) proszę o informację do jakich sklepów i miejsc żywieniowych.
  5. co i kiedy zrobiła Państwa instytucja w zakresie poinformowania ewentualnych nabywców podejrzanego towaru o istniejącym zagrożeniu?

Proszę o pilne udzielenie informacji w tej sprawie.

Dziękuję za udzielenie odpowiedzi na zadane pytania.

Manfred Wrona

47-430 Rudy, Powiat Raciborski, ul. Rogera xx,

tel. xxxxxxxxxx

 

*** Poniżej przedstawiamy otrzymaną odpowiedź z dnia: 14.02.2019 r. która nie zawiera jednak informacji w zakresie punktów 2 i 4. ŚPWIS zadeklarował, że odpowiedź na te dwa punkty zostanie udzielona pytającemu w odrębnej korespondencji. Do tej pory jednak takowa nie dotarła. Natychmiast po jej otrzymaniu informacja w tej sprawie skierowana zostanie do informacji ogólnej.

Redakcja