czwartek , 17 Październik 2019
Home » Aktualności » Bądźmy ostrożni w wodzie. Wczorajsze zdarzenie na kąpielisku RUDA w Rybniku.

Bądźmy ostrożni w wodzie. Wczorajsze zdarzenie na kąpielisku RUDA w Rybniku.

Końcówka wiosny zdecydowanie przypominała nam już lato. To lato które oficjalnie przychodzi do nas już dzisiaj popołudniu. Równolegle, od piątku wielu z nas rozpoczęło tegoroczną kanikułę. A skoro tak, to nie może się obyć bez wody, kąpielisk i basenów. Oczywiście trudno sobie wyobrazić prawdziwą kanikułę w gorące lato bez chwil ochłody w zimnej wodzie. Pamiętajmy jednak, że woda może stanowić dla nas wielkie niebezpieczeństwo. Apelujemy więc do wszystkich o daleko idącą wyobraźnię i bezpieczeństwo. Nie znamy bowiem godziny kiedy w wodzie może się coś niedobrego wydarzyć. A wtedy …. ? Potraktujmy jako przykład wczorajsze wydarzenie na basenie w Rybniku.

INFO –  www.rybnik.com.pl

– Dziś (czwartek 20.06.2019 r.) po południu ratownicy na kąpielisku „Ruda” w Rybniku ratowali młodego chłopaka, który prawdopodobnie zasłabł w wodzie.

Do zdarzenia doszło w Boże Ciało po południu na kąpielisku Ruda w Rybniku. – Ze wstępnych relacji naszych ratowników wynika, że młody mężczyzna zaczął tonąć. Prawdopodobnie zasłabł w wodzie – mówi nam Rafał Tymusz – dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rybniku.

Do momentu przybycia pogotowia, chłopaka reanimowali ratownicy. Przygotowano też miejsce na lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie jednak nieprzytomnego do szpitala zabrała karetka.

Póki co nie wiadomo czy chłopak przeżył, nie są też znane bliższe okoliczności zdarzenia. Do tematu będziemy wracać.

*** AKTUALIZACJA (godz. 17.32): – Wg wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 18-latek miał pływać w niecce z wydzielonymi torami. Jego kolega zauważył, że coś jest z nim nie tak, bardzo szybko odholował go na brzeg. Ratownicy udzielili pierwszej pomocy. Chłopak został zabrany do szpitala, żyje – mówi sierż. sztab. Dariusz Jaroszewski z rybnickiej policji. Mundurowi ustalają okoliczności zdarzenia.

Rafał Tymusz widział nagrania z monitoringu i rozmawiał z pracownikami kąpieliska. – Coś temu chłopakowi musiało się wydarzyć. Płynął i wszystko było w porządku. Nagle się zatrzymał. Pływający z nim kolega zauważył, że coś z nim zaczyna się dziać. Nie miał z nim kontaktu. Podholował go do brzegu i dał znać ratownikom. W tym czasie chłopak zaczął tracić przytomność. Ratownicy natychmiast podjęli akcję reanimacyjną. Gdy przyjechała karetka miał oddech i tętno – dowiadujemy się od dyrektora MOSiR-u.

Redakcja