wtorek , 21 Listopad 2017
Home » Aktualności » Adwentowe kolędowanie w Jankowicach, czy też szukanie okazji?

Adwentowe kolędowanie w Jankowicach, czy też szukanie okazji?

koledynicyMamy II tydzień Adwentu. Tymczasem zdarzenie o którym piszemy miało miejsce w minioną sobotę w godzinach przedpołudniowych. Oto autor tego materiału podążał samochodem z Rud w kierunku Jankowic. Już sam cel podróży determinował klimat tego dnia, z całą pewnością był on przedświąteczny. Celem wyjazdu było bowiem dokonanie zakupu karpia na świąteczny stół. Dobrze bowiem jest, by przed podaniem go na wigilijny stół, ten co nieco skruszał na dnie zamrażalki.

Ale wróćmy do jazdy samochodem.

Oto będąc w centrum Rud kierowca zauważył młodego chłopca stojącego na skraju jezdni i nieśmiało machającego rękę w stronę samochody, by ten się zatrzymał. Chociaż nie należy do zwyczaju kierowcy zabieranie do samochodu nieznajomych, tym razem kierowca zatrzymał się z wolą zabrania chłopca do samochodu. Ot, taki odruch przedświąteczny.

Tymczasem, nagle jak spod ziemi pojawił się chłopak drugi. Obaj byli osobami nieznanymi kierowcy, mieli mniej więcej 12-14 lat.

Po zatrzymaniu samochodu kierowca nawiązuje więc kontakt ze spotkanymi ? dokąd to chłopcy? W odpowiedzi usłyszał ? do Jankowic!

– A wy jesteście stąd, bowiem nie znam Was?

– Nie, my jesteśmy z Wodzisławia ? odpowiedzieli.

– Po co w takim razie chcecie do Jankowic? ? pyta kierowca.

– My w Jankowicach chcemy adwentowo kolędować ? tak brzmiała odpowiedź młodzieńców.

Hmmm, ??. adwentowo kolędować pomyślał kierowca??? Pierwsze słyszę, mówi sam do siebie, ale widocznie trzeba trochę dłużej na tym świecie pożyć, by zrozumieć zawiłości tego świata.

– Dobra, wsiadajcie, podrzucę Was, bo jadę w tym samym kierunku.

Chłopcy wsiedli do samochodu, jeden z nich zajął miejsce z przodu przy kierowcy, drugi siadł z tyłu i był w zasięgu obserwacji kierowcy tylko poprzez samochodowe lusterko.

Samochód ruszył a pomiędzy kierowcą i niespodziewanymi pasażerami nawiązała się rozmowa.

– Jakoś szybko zaczynacie z tym kolędowaniem? A może jedziecie do Jankowic coś nabroić? Może Wy jesteście uciekinierami? Macie tam kogoś znajomego? Kierowca zasypał kolejnymi pytaniami tajemniczych podróżnych. Ci jednak zapewniali, że do Jankowic jadą w szlachetnym celu.

W głowie kierowcy kłębiły się różne myśli dotyczące 2 ,,kolędników adwentowych?.

Kim byli? Może są zbiegami z któregoś z ,,poprawczaków?, tudzież z innego ośrodka. Bo żeby tak z Wodzisławia do Jankowic na przedświąteczne występy? A może podróżowali po okolicznych wioskach i czyhali na dobrą okazję, by ?.. ? Mogli przecież pod pozorem adwentowych występów dostawać się do domów i wykorzystywać brak czujności domowników po to, by dom i jej mieszkańców ,,skubnąć? na co nieco.

Przez chwilę kierowca chciał zaproponować młodzieniaszkom – no to zaśpiewajcie mi kolędę adwentową. Brakło jednak na to czasu, bowiem …… .

Bowiem samochód znalazł się już na rogatkach Jankowic. Wszystkie więc te pytania pozostawały bez odpowiedzi.

– No to gdzie Was wysadzić? ? pyta kierowca. W odpowiedzi usłyszał ? koło kapliczki. Odpowiedź brzmiała tak, jakby do sąsiednie wsi zawitali starzy jej bywalcy.

Chłopcy nie mieli przy sobie żadnej torby, reklamówki, itp. rekwizytów.

Jak chłopcy poprosili tak kierowca zrobił, po czym dokładnie sprawdził, czy aby na pewno z samochodu nic nie zniknęło.

Po chwili chłopcy ? adwentowi pieśniarze znaleźli się na dworze nieopodal upragnionej kapliczki. Widać było wyraźnie, że po wyjściu z samochodu chłopcom wcale się nie śpieszyło. A może po prostu czekali, aż kierowca odjedzie?

Co było dalej ? trudno jest nam napisać, bowiem rozeszły się drogi 2 pielgrzymów i kierowcy.

Kierowca pojechał tak jak planował dokonać zakupu świątecznych karpi. A chłopcy? Prawdopodobnie maszerowali po Jankowicach ,,od domu do domu? i śpiewali adwentowe kolędy. Czy tak było, Bóg jeden wie, no i mieszkańcy Jankowic?

Warto było jednak wiedzieć, na ile wizyta chłopaków w Jankowicach miała dobre zamiary i czy ich deklaracja celu wizyty była prawdziwa?

W związku z powyższym prosimy naszych czytelników z Jankowic o informacje dotyczącą tej sprawy i jej 2-ch bohaterów ? przynosili do Państwa domów pieśni adwentowe, czy też bardziej może myśleli, by w duchu Adwentu coś z Państwa domów ?.. wynieść?

A może Jankowice były tylko kolejnym ich etapem w podróży, bowiem wielce prawdopodobne  było, że chłopcy mogli być uciekinierami z domu lub jakiegoś ośrodka. Prosimy o informację.    Redakcja